698 179 061, 41 357 57 34 wachowskad@gmail.com


Tak mało się mówi o zmartwychwstaniu jako idei, a tak wiele jest słów o ukrzyżowaniu. Dlaczego tak się dzieje? Czyj to przekręt aby tak czynić? Otóż prawda jest bardzo przykra, aż trudno o tym pisać.

Ludzie są bardzo chętni krzyżować, gdyż każde Ego, uwielbia krzyżować dziecko Boga. Ukrzyżowani lubią krzyżować, gdyż dobrze się z tym czują. W każdym człowieku jest na zewnątrz jego ego, jako osłona, natomiast wewnątrz istnieje świetlisty, boski człowiek. Dwoje w jednym ciele, wytwarzają konflikt. Póki co, ego króluje na tym ziemskim świecie. Z przyjemnością krzyżuje to, co Bóg Stwórca stworzył, jako swego syna Chrystusa.

Ukrzyżowanie Jezusa było symbolem tego, czego na co dzień dokonuje przebiegłe Ego. Takie proste a jakże trudne do zrozumienia przez ego – osobowość, która z oczywistych względów nie jest zainteresowana pojęciem tej prawdy, o sobie samym. Jest to najbardziej ukrywana tajemnica istnienia, ludzkiej istoty.

Jeśli Jezus musiał być ukrzyżowany z woli okrutnego, swego ojca aby zbawić świat, to dlaczego się to nie dokonało, przez haniebny czyn ego? Osobiście nie widzę aby anioły chodziły po ziemi. Jest dalej tak, jak było przed ukrzyżowaniem. Nie ma wszystkich ludzi świętych a są sami grzesznicy, którzy z przymusu muszą się spowiadać za swoje ciągle, powtarzające się grzechy. Co jest zatem grane?

To nienawidzący ludzi bóg – Ego miał taki kaprys, aby wydać swego syna na ukrzyżowanie, dla zbawienia świata. Ale to nie zadziałało! Świat nie jest zbawiony, jedynie potępiony. Bóg Ego bez duszy, bez uczuć zabawił się człowiekiem i zakpił z niego. Który ziemski ojciec pozwoli na ukrzyżowanie i maltretowanie swego syna?  A tu Bóg, pełny miłości i miłosierdzia nie ma sposobu na to, aby zbawić świat?

Dalej ta zabawa ego trwa, przy udziale śpiących ludzi. Wierni chodzą do kościoła krzyżować Jezusa, jakby raz było tego mało! Każdy człowiek czyni na zewnątrz to, co jest zgodne z jego wnętrzem. Ukrzyżowani tylko krzyżują i potępiają. Jak wewnątrz, tak i na zewnątrz.

Na Dzień Zwycięstwa życia nad śmiercią, nie jest moją intencją zajmować się bólem ciągłego krzyżowania, lecz Zmartwychwstaniem. To święto powinno być przebudzeniem ze snu o śmierci i cierpieniu, do życia w radości. Pokazywała to nam zawsze przyroda, która pozornie uśpiona w zimę, budziła się do życia na wiosnę.
To ona udowadniała, że śmierci nie ma! Przyroda, co rok zwycięża śmierć, gdyż działa według praw Stwórcy. Prawa te są pełne miłości a nie nienawiści. Miłość daje tylko życie a nienawiść odbiera to życie.
Co stało się tego roku 2013 w Święto Zmartwychwstania?
Przyroda nie dała rady obudzić się z zimowego snu, gdyż dalej jest zima. To ustawienie mówi, że ludzkość też się nie przebudziła, mimo Fali Światła 2012, wspomagającego globalne przebudzenie. Ludzkość dalej śpi i krzyżuje co się da, gdyż nie widzi miłości wewnątrz siebie i innych ludziach, która dana jest przez Stwórcę i Boga Miłości.

Takie jest ego. Zakrywa i atakuje światło. Myśli, że zwycięży. To sam Bóg Stwórca życia zwycięży!
Zwycięstwo jest pewne, jak pewna jest miłość i dobro, od którego pochodzimy w swym rdzeniu istoty.
Przebudzenie jest podobne do budzącego się życia na wiosnę. Dlatego Święto Zmartwychwstania jest obchodzone w tym okresie. To pogański zwyczaj święta wiosny, wraz z zajączkami hasającymi po zielonym polu, oraz kurczątkami wychodzącymi ze skorupki.

To symbol przebudzenia człowieka i wyjście z jego kryjówki ego osobowości, na świat pełny radości i nowego poznania. Z martwy powstanie istoty ludzkiej, to przesłanie tych radosnych świat.

W Ewangeliach na temat zmartwychwstania Jezusa, jest tak mało napisane, że aż przykro porównywać z tą treścią o ukrzyżowaniu. Widać, co ego sobie ceni bardziej, ból czy radość?
Zmartwychwstanie, to zwycięstwo nad śmiertelnym Ego, nad iluzją tego świata szaleństwa. Jakże ono ma się chlubić swoją porażką? To jest niedorzeczne.

Bóg zwycięży, jakkolwiek Go postrzegamy! Świat musi kiedyś zmartwychwstać i przebudzić się w całości do nowego życia. Takie są prawa natury i obejmują też człowieka przyszłości. Choć mało jest obecnie ludzi przebudzonych, to proces nadal trwa. Nowy Świat jest bramą dla przebudzonych. Natomiast w starym świecie pozostaną ukrzyżowani, aby dalej krzyżować.

Ten świat Ego powoli topnieje, jak śniegi  na wiosnę. Gdy słońce mocniej przygrzeje, to roztopi lody i spłynie woda do rzek aby odsłonić kiełkujące, młode życie na polach i łąkach. Przebudzą się zwierzęta uśpione przez zimę i jest nadzieja, że przebudzą się ludzie.

Niech te Święta Zmartwychwstania będą przebudzeniem do życia, na wzór praw natury. Radość niech będzie symfonią przebudzenia do nowego, wspaniałego życia i świata ludzi żywych. Niech coraz większa rzesza ludzi, zdrowo myślących w połączeniu z umysłem Stwórcy, tworzy nową przestrzeń, do radosnego życia. Zbawić się musi każdy sam, od swojego ego. Nikt za nas tego nie zrobił i nie jest w stanie tego uczynić, na co mamy dowód. Zmartwychwstać może każdy z nas.