698 179 061, 41 357 57 34 wachowskad@gmail.com

 

 

Ciało wraz z umysłem opartym na przekonaniach jest tym, co nazywa się EGO. Od tego bierze się słowo ego – izm. Egoizm oznacza, że coś jest w posiadaniu wyłącznie dla siebie i jest oddzielone od całości. Każda forma fizyczna czy astralna, jest oddzieleniem i stanowi odrębną wartość, zgodną z zamkniętymi w niej przekonaniami. Jest to swoisty rodzaj biologicznej maszyny, otaczającej światło Chrystusa w Tobie.

Wewnątrz tej maszyny EGO, świeci światło Syna Boga, które jest we wszystkich istotach jednakowe. Nie ma tam rozdzielenia  na ja i inni. Nie ma osądów, bo kogo osądzać, jak każdy jest taki sam. To światło Chrystusa jest połączone ze Źródłem, podobnie jak żarówka jest połączona z elektrownią, aby zaświeciła sztucznym światłem.

Wszystkie zasady życia w kosmosie są takie same dla wszystkich ludzi, rzeczy i zjawisk. Wystarczy spojrzeć na nie, aby ujrzeć Prawa Natury.

Zbliżające się święta zmarłych, są typowym czczeniem ciała, które zgniło w grobie. Mało kto zajmuje się w tym czasie duszą, która żyje poza tym śmiertelnym ciałem! Przecież śmierci nie ma, a Syn Boga Chrystus jest wolnym duchem, jak jego Ojciec.

To, co jest ograniczone jest zniewolone i Bóg tego nie stworzył. To forma, którą się pali po śmierci lub zakopuje w grobie, aby robaki miały pożywkę. Największym ograniczeniem jest ciało zamknięte w grobie, które EGO ceni, jako swojego towarzysza niedoli. Taki absurd działa w tym świecie, że czci się śmierć a nie życie!

Wszystkie “izmy” są dla ego  czyli religie i święta zmarłych. Śmierci nie ma, bo dusza żyje w innym wymiarze.

Człowiek wpatrzony w ego, myśli że jest tylko ciałem i troszczy się o niego za życia oraz po śmierci, aby wybudować sobie trwały na wieki grobowiec. Ludzie wyznający wszelkie “izmy” tak czynią! Jakby nie słyszeli o duszy. Człowiek duchowy widzi absurd tego święta, gdyż zna swoją duszę i jej potrzeby oraz wspomina dusze swoich zmarłych, które przebywają w innym świecie.

Kontaktują się z nimi i pomagają im wyjść często z bardzo trudnych sytuacji po śmierci ciała. Dusza nie umiera lecz żyje nadal, ze świadomością jaką zdobyła tu na ziemi. Świadomość jest największym majątkiem duszy. Może warto w tym dniu zadbać o dusze swoich bliskich krewnych, zamiast wystawiać na grobach olbrzymie znicze i kwiaty. To dla duszy jest bez znaczenia. Jest to blichtr dla żywych.

Kiedyś jak pamiętam około 60 lat temu, nikt nie robił takiego wystroju grobów jak dziś. Było bardzo skromnie, ale ludzie za to szanowali się nawzajem, pomagali sobie, a nie szkodzili. Teraz jest przepych na cmentarzach, ale ludzie są wrogami dla siebie, w rodzinach i wobec  znajomych. Coraz bardziej obrastają w EGO i wojują ze sobą, aby tylko odnieść sukces dla siebie.

Taki świat nie może istnieć, gdyż wskazuje na coraz większy upadek człowieka w ciemność materii. Zatraca swego ducha i sprzedaje duszę diabłu. Diabeł to przeciwnik Chrystusa czyli antychryst. Jeśli tak postrzegasz świat, to twoja dusza po śmierci będzie mieć poważne problemy gdzie odejść. Właściwie sama pociągnie jak magnes tam, gdzie jej miejsce.

Często dusze ludzi przebywają w stanie ciemności setki lat, aż coś ich przebudzi lub ktoś z potomków odnajdzie zagubioną duszę i przeprowadzi ją przez granicę śmierci. To wielki prezent dla zapomnianych dusz, zwłaszcza tych, które zginęły w czasie wojny i nikt nie wie kiedy ani jak. One czekają na odnalezienie ich i włączenie do rodu, aby stworzyły łańcuch energetyczny dla żywych.

Odrzucenie kogoś z rodziny z różnych powodów, przerywa energię zasilającą żywych potomków. Ktoś będzie powtarzał jego los, aż zrozumie o co chodzi. Żywi wówczas mają się źle, gdyż brakuje życiowej energii. Jest to po to, aby ktoś wreszcie uzdrowił Duszę Rodową i włączył wszystkich członków do tej rodziny.

Dusza Rodu jest bardzo ważna, gdyż zasila cały ród  swoim potencjałem. To ona zna życie na ziemi i może wspomóc w trudnej sytuacji. Jeśli kogoś brakuje z członków rodu, to dusza jest słaba i tę słabość projektuje  na żywych potomków. To jest bardzo ważne, aby spojrzeć w ten sposób na święto zmarłych, którzy niejednokrotnie potrzebują pomocy żywych.

Ego umiera wraz z ciałem i jest garstką prochów po spaleniu. Nie ma zatem co czcić! Przeżyjmy to święto inaczej. Zapytajmy dusz bliskich zmarłych, czego od nas potrzebują?  Otrzymana odpowiedź będzie komunikacją z innym światem i posłuży uzdrowieniu bolesnych wspomnień.

Zapraszam na sesje uwalniania przeszłości oraz odprowadzania zagubionych dusz. Tel: 698179061